nie wiemy która jest godzina, prześlijcie pieniądze

siedze na lotnisku w Dublinie, w koszulce ochlapanej kawá i mam net wykupiony na 10 minut, tik tak tik tak…Nie wiemy która jest godzina, na moim zegarku 7:13, na telefonie ok 5tej a wydaje nam sié i obstajemy przytem ze jest 4 caly czas czwarta. Samolot o 7:10 do Warszawy spowrotem a dopiero co byl przylot. Miau byc Jamie T ale odwolal z powodu choroby ale udalo misie namowic Yssy na Hypnotic Brass Ensemble ktore widzialam juz 3x w tym roku, fanostwo i mialam okazje po koncercie wyznac to jednemu z panow zzespou. Najpierw trzeba bylo postac godzine bo koncert wesolej usemki byl wyprzedany ale pan bramkarz nas polubil i przepuscil jak rzucili resztki a wczesniej jakis lokalny dobroczynca sprzedal bilet. Noalenieotym. (6 minut)
Jadlam kalmary smazone w elefant&castle, bylam w irlandzkim instytucie filmowym, bylam na food markecie ale nie zjadlam ostryg a potem byla tez wystawa foto i peter’s pub gdzie guinness. Byl tez pub gdzie leciala Carly Simon you’re so vain ktory to utwor KOCHAM i na ekranie malego knajpowego telewizorka byl wtedy Bill Murray, so.
(a wczesniej nucilysmy Bjork i ta sama piosenka zostala nadana w radio najntis ktora to stacje zlapalam siedzac tu na lotnisku. Niewiadomo od ktorej, bo nie wiemy ktora godzina a w centrum wszystko zamykali oprocz makdonald spotkajmy sie, niech ja skonam nudy.(3 minuty). Takze ogolnie jak zawsze przygoda i abordaz a nawet lepiej bo nie ma spania. (mam jeszcze 2 euro, kontynuowac notke? TELEAUDIO) Zrobilam troszke zdjec komurko i tak teraz sobie usiluje przytoczyc co bylo po drodze. Na pewno ksiegarnie, komiksy, dvd (Yssy kupila przecenione wszystkie sezony the wire, ja kupilam the commitments i box yo la tengo, mamy tez mape Dublina za 5 jewro i komiks o powstaniu wielkanocnym) Byla tez wtopa bo pomylily sie nam miejsca gdzie mieli podpisywac ten komiks, i nigdzie nie bylo komiksu o Johnym Cashu i tego drugiego o Woodym Allenie(ale sprzedawca wygladal na naspawanego wiec wybaczmy mu ze nie wie kto to Woody).Zapomnialam nadmienic ze jest tu festiwal filmu polskiego (mozna sie bylo podac za filmowca, ale by bylo) i w samolocie rzad przed nami siedziala Agnieszka Holland a w tym samym samolocie byl tez Maciej Stuhr i co by bylo jakbysmy sie rozbili powstalo w mojej glowie pytanie ale nie trwalo tam zbyt dlugo. Albowiem rano kupilam w kiosku przewodnik po Dublinie i zajelam sie lektura a byla tez gazetka o wdziecznej nazwie Cara (like Kara a where’s zbrodnia?).
(nobody on facebook to chat now, shame und shade)
Powoli schodza sie ludzie na nasz lot choc na komputerze jest 5:30 wiec znowu zrobil sie czas niewiadomo jak. Dobra, ide poslucham radia najntis i zrobie jakiegos psikusa spiacej Yssy. A za kilka godzin sen.
Powinnam jeszcze dodac ze na miescie bylo cieplo i nawet dziewczyny bez rajstop i kusy przyodziewek a my w zimowych plaszczach, ja przynajmniej spodziewajac sie zimna a tu rozpienta chodzilam wiec taka radosc.

Odpowiedzi: 3 do “nie wiemy która jest godzina, prześlijcie pieniądze”

  1. yssy mówi:

    Marta! nie waz mi sie poprawiac rej notki to j hold dla deblina mista joyce’a, najwyzej rozszerzac

  2. yssy mówi:

    Ok to jeszcze uczestniczylysmy w crowdserfingu czujac ciezar slawy murzyna na swoich barkach. Jakos fartem zalapalysmy sie pod scene prosto, a w lazience siedziala pani i stresowała. nie wiem w ilu bylysmy pubach ale pamiedam na pewno z piec nnych lazienek (no dobra jedna byla w elefant & castle). A przez okno elephant & castle widzialysmy z nad objadu (i pierwszych piw: ja costam nevada, sikora costam o’hara) chlopaków z hipnotic – bo to dobra witryna jest. Pod button fuctory w tłumie oczekwał z nam triper aka scroobos pip. Agnieszka wracala tez znam samolotem ale juz nie chciala kolo nas siedziec. Wiecznie byla czwarta, wydalysmy mase pieniedzy ale zupelnie wiemy na co. Gardla zdarte od sie darcia, nogi bolą

    Szurałyśmy jeszcze liście, za to nie tańczyłyśmy w ogole. Bank nie mial okien z kazdej strony jakby go nie podejsc, park był zamknięty – trzeba był robići ciagle kółka. O! jeszcze ustrzelilysmy jednego beketta arozola to pewnie będzie relacja foto. i jeszcze byl sklep muzczny z Aphex Twinem puszczonym tak mocarnie ze wreszcie go wpelni docenilam, wessało nas tam i nie chicialysmy wychodzic. ide spac

  3. g8 mówi:

    dublin lublin

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 442 other followers